PODRÓŻ

Moja służbowa podróż do stolicy naszych zachodnich sąsiadów – do Berlina, nie zapowiadała się interesująco. To miasto nigdy nie cieszyło się moją sympatią. Działo się tak dlatego, że zawsze kojarzyło mi się ono z tym co najgorsze w dziejach ludzkości – z przemocą i nietolerancją.
Ostatnio byłam tam w drugiej połowie lat osiemdziesiątych XX wieku i pamiętam smutne twarze berlińczyków z powodu muru rozrywającego Berlin na dwie części. Jednak zdaję sobie sprawę, że od czasu upadku Muru Berlińskiego, miasto to zmieniło swoje oblicze. Dziś jest to ważne centrum finansowe, przemysłowe i kulturalne Europy.
Jechałam więc w swoją podróż obciążona mało przyjemnymi wspomnieniami z przeszłości i raczej nie spodziewałam się, by ona coś zmieniła w moim postrzeganiu stolicy Niemiec. Berlin przywitał mnie słońcem. Po odbyciu służbowej części podróży, zostało mi jeszcze trochę czasu na prywatną przechadzkę jego ulicami. Na początek oczywiście musiałam zrobić sobie spacer aleją Unter den Linden, później oglądałam pozostałości po Murze Berlińskim. To miejsce zawsze będzie budzić we mnie mieszane uczucia. Z jednej bowiem strony jest to symbol zwycięstwa nienawiści nad ludzką potrzebą wolności, jednak to właśnie pragnienie wolności i poczucie ludzkiej wspólnoty pokonało nienawiść. Znalazłam jeszcze chwilę czasu, by chociaż przez moment postać pod Bramą Brandenburską i trzeba już było wracać. Podróż ta uświadomiła mi, że miasta tak jak ludzie zmieniają swoje oblicza. Dziś Berlin pięknieje w oczach, a z symbolu kolebki zła staje się centrum tolerancji, zabawy i radości.

WYCIECZKA

Jak wycieczka to tylko do Brazylii, a konkretniej do Sao Paulo.
Za oszczędzone przez cały rok pieniądze chciałam zobaczyć coś naprawdę innego. Z tego względu zdecydowałam się na Amerykę Południową i Sao Paulo. Jest to jedna z największych i najszybciej rozwijających się metropolii tej części świata.
W tej części Brazylii produkuje się najwięcej kawy, która stanowi jedno z głównych źródeł dochodu tego rejonu. Wokół Placu Katedralnego i XVI -wiecznego kolegium jezuickiego rozciąga się historyczne centrum miasta, zaś współczesne centrum miasta położone jest w zachodniej jego części. Ta część miasta wyróżnia się bardzo śmiałymi rozwiązaniami architektonicznymi i warto zobaczyć gmach Copin z falistą fasadą, wieżowiec hotelu Hilton oraz budynek Italia – najwyższy brazylijski drapacz chmur.
W trakcie tej wycieczki dowiedziałam się, że w XIX wieku Brazylia stanowiła „ziemię obiecaną” dla przybyszów z biednych regionów Europy, m.in. i z Polski. Początkowo imigranci pracowali na plantacjach kawy, ale po spłaceniu finansowych zobowiązań za podróż, przenosili się do miast, gdzie rozwijał się przemył. Szukałam więc śladów swoich rodaków na brazylijskiej ziemi. Wśród nich ważną rolę odegrał inż. Aleksander Paweł Brodowski, który pracował przy budowie węzła kolejowego łączącego Sao Paulo z portem Santos. Wycieczka do Brazylii pozwoliła mi zobaczyć jedną z największych metropolii Ameryki Południowej Sao Paulo – miasto wielkich kontrastów – miasto wielkiego dobrobytu, ale też i wielkiej nędzy.

URLOP

Urlop to czas odpoczynku od codzienności i, przynajmniej dla mnie, okres leniuchowania po okresie wytężonej pracy przez cały rok. Tym razem postanowiłam spędzić go daleko od kraju ojczystego. Mój wybór padł na Malediwy.
Archipelag Malediwy tworzy około 1300 koralowych wysp wynurzających się z Oceanu Indyjskiego. Żadna z wysp nie wznosi sięga więcej niż dwa metry nad poziom oceanu, a ich długość nie przekracza sześć kilometrów. Wyspy przed zalaniem przez fale często wzburzonego oceanu broni rafa barierowa, pełniąca rolę naturalnego falochronu. Większa część wysp jest bezludna, a tylko na niektórych powstały luksusowe ośrodki wczasowe, obejmujące najczęściej całą wysepkę. Wśród roślinności archipelagu dominujące miejsce zajmuje palma kokosowa.
Przybywając na urlop na którąś z wysp turyści stają się ich dobrowolnymi więźniami; oczywiście można popłynąć na inną wyspę, ale niestety, to dość drogo kosztuje. Turyści mają na swoich wyspach w ośrodkach wczasowych do dyspozycji baseny, korty tenisowe, łodzie, szkoły nurkowania. Pobyt można urozmaicić nurkowaniem do cudownego podwodnego świata ryb i korali. Dla osób, które nie posiadły zdolności nurkowania istnieje możliwość obserwacji podwodnego świata z łodzi o szklanym dnie.
Dla mnie urlop spędzony na Malediwach był okazją do poleniuchowania na słonecznej plaży i podziwiania podwodnego królestwa, niestety, ale tylko z pokładu łodzi.

WAKACJE

Jak wakacje to tylko gorące słońce, piaszczysta plaża i lazurowe morze. Coś takiego można znaleźć między innymi na wyspie Barbados.
Jest to państwo i wyspa jednocześnie położone w Ameryce Środkowej na Oceanie Atlantyckim. Piaszczyste plażę rozciągają się wzdłuż południowego i zachodniego wybrzeża, zaś pozostała część wybrzeża jest trudno dostępna.  Na wyspie nie ma gór, a jej najwyższe wzniesienie szczyt Mount Hillaby osiąga wysokość 336 m. n. p. m. Na wyspie jest raczej uboga roślinność; przeważają palmy kokosowe i mahoniowce. Natomiast stanowi ona raj dla ptaków. Na Barbadosie żyje ponad sto różnych gatunków ptaków. Niesamowite wrażenie sprawia na turystach widok latających ryb. Ryby te mają silnie zbudowane płetwy piersiowe, które umożliwiają im w momencie jakiegokolwiek zagrożenia ze strony wodnych drapieżców na  wzbicie się w powietrze (potrafią przelecieć w powietrzu około 150 m) i ucieczkę.
Spędzając wakacje na Barbadosie warto jeszcze zobaczyć jaskinię Coles Gave oraz zamek Sam Lord’s Castle. Zamek został wybudowany przez korsarza Samuela Hold Lordy’a i stanowił w przeszłości miejsce schronienia dla ściganych korsarzy. Obecnie mieści się tu luksusowy hotel i muzeum.
Co dały mi wakacje na Barbadosie? Na pewno piękną opaleniznę, spotkanie z latającymi rybami oraz dawnymi korsarzami.

WCZASY

Co roku staram się spędzać wczasy w innym miejscu na kuli ziemskiej. W tym roku zdecydowałam się spędzić swój wolny od pracy czas w Alpach Francuskich. Chociaż nie jestem ekstra narciarką, to jednak uwielbiam szusowanie po śnieżnych stokach. Alpy – najwyższe góry Europy nadają się do tego znakomicie. Dzięki działalności lodowców góry te odznaczają się ostrością form szczytowych, stromością stoków i szerokim dnem dolin. Dla Alp charakterystyczna jest piętrowość środowiska przyrodniczego – wyróżniono tu cztery strefy roślinne: podgórską, górską, podalpejską i alpejską. Świat zwierzęcy jest tu dość ubogi. Na terenach alpejskich żyją kozice, świstaki, zające, pardwy i orły. Alpy rozpościerają się na terenie siedmiu krajów i obejmują swym zasięgiem Francję, Włochy, Szwajcarię, Lichtenstein, Niemcy, Austrię i Słowenię. W Alpach Francuskich wznosi się najwyższy szczyt Europy – Mont Blanc. Na kimś pierwszy raz odwiedzającym Alpy niesamowite wrażenie sprawiają znajdujące się tam lodowce; a największy z nich o nazwie Grosser Aletsch zajmuje powierzchnię 86 km kw. i ciągnie się na długości 25 km. Oprócz wspaniałych widoków Alpy ofiarują jeszcze turystom spotkanie z niezwykłymi ludźmi. Mieszkańcy są niezwykle życzliwi i gościnni dla wszystkich przybyszów. Ta cechy  sprawiły, że mam ochotę wrócić tam i następne wczasy znów zamierzam spędzić w Alpach., ale tym razem Włoskich.

OFERTA LAST MINUTE

Nigdy nie wierzyłam, że decyzja podejmowana bez przemyślenia może dać dobre rezultaty. A jednak pomyliłam się! Na dodatek na własnej skórze przekonałam się o tym błędzie. Zmianę w sposobie mojego myślenia spowodowała oferta last minute. To dzięki niej miałam możliwość być w Lourdes.
Lourdes, położone u stóp francuskich Pirenejów, to jedno z najbardziej znanych miejsc Maryjnego kultu. To właśnie w tym mieście, w drugiej połowie XIX wieku, 14 - letniej Bernardetcie osiemnastokrotnie ukazała się Matka Boska. Codziennie tysiące pielgrzymów z całego świata odwiedza grotę Massabielle, która jest najważniejszym miejscem całego sanktuarium. Większość ludzi sprowadza nadzieja na uzyskanie uzdrowienia z chorób, których współczesna medycyna jeszcze nie umie leczyć. Od 1884 r. zarejestrowano tu 65 cudownych uzdrowień. Jednakże do Lourdes sprowadza ludzi nie tylko możliwość odzyskania zdrowia, ale też cudowna atmosfera tego miejsca przepojona wiarą, nadzieją i miłością.
Moje spotkanie z Lourdes było krótkie, bo zaledwie trzydniowe, ale dało mi bardzo wiele – również wiarę w to, że oferta last minute może być też atrakcyjna.

BIURO PODRÓŻY

Lokalne biuro podróży, jak żadnego innego roku, na łamach regionalnej prasy przedstawiło zaskakująco korzystną ofertę. Pozytywnie zaskoczona i ja postanowiłam zwiedzić kawałek świata.
Po długich namysłach mój wybór padł na miasto zakochanych – Wenecję. Oczywiście w czasie tygodniowego pobytu w tym mieście nie mogłam zobaczyć wszystkich jego atrakcji. Od pierwszej chwili pobytu urzekło mnie położenie tego miasta. Wenecja to miasto tysiąca wysepek i przepięknych lagun.
Oczywiście przejażdżka gondolą to tradycyjny i podstawowy punkt programu zwiedzania. Miasto widziane z łodzi wygląda przepięknie. Wzrok każdego turysty przyciąga niezwykła architektura tutejszych pałaców, klasztorów i kościołów. Nie sposób wymienić wszystkich cudów tego miasta, ale największe wrażenie zrobił na mnie Złoty Dom. Jego nazwa pochodzi od złoceń, które w przeszłości stanowiły ozdobę budynku. Poza Złotym Domem na zawsze będę wspominać Plac św. Marka, podobno nazwany przez Napoleona „najpiękniejszym salonem świata”. Otaczające Plac budowle stanowią niezwykłe architektoniczne połączenie świata fantazji i rzeczywistości.
Oczywiście nie sposób opowiedzieć o wszystkich cudach Wenecji. Jednak jedno wiem na pewno: nasze biuro podróży naprawdę stwarza możliwość poznania świata!